Strona główna · Blog · Kwalifikacja
Kwalifikacja · 31 sierpnia 2026 · 8 min czytania
Sklep na Shopify lub WooCommerce nie sprzedaje? To nie wina platformy
Zanim zapłacisz za przeniesienie sklepu na inną platformę, sprawdź trzy rzeczy, które naprawdę psują sprzedaż. Żadna z nich nie siedzi w silniku sklepu.
- Platforma odpowiada za brak sprzedaży w mniej niż 1 na 10 przypadków. Najczęstsze przyczyny to brak ruchu (poniżej 500 sesji miesięcznie), oferta bez wyróżnika i brak zaufania.
- Migracja kosztuje 15-50 tys. zł i trwa 2-4 miesiące. Naprawa oferty i karty produktu to zwykle 5-12 tys. zł i 3-4 tygodnie, a naprawia to, co faktycznie blokuje sprzedaż.
- Przy koszyku 5 tys. zł normalna konwersja to 0,6-1,2%. Przy 300 sesjach miesięcznie daje to 2-4 zamówienia, więc problemem jest ruch, nie sklep.
- Minimum, żeby sklep mógł sprzedawać: produkt z popytem, marża brutto min. 35%, własne zdjęcia, opinie, dostawa i zwroty wprost na karcie, pomiar GA4 z CAPI i budżet testowy 3-6 tys. zł.
Dlaczego sklep na Shopify, WooCommerce albo PrestaShop nie sprzedaje?
Platforma prawie nigdy nie jest przyczyną braku sprzedaży. Shopify, WooCommerce i PrestaShop to trzy różne kasy sklepowe, a kasa nie odpowiada za to, że nikt nie wchodzi do sklepu. W sklepach, które audytuję, przyczyna leży niemal zawsze w jednym z trzech miejsc: sklep nie ma ruchu (poniżej 500 sesji miesięcznie nie ma matematycznych szans sprzedawać), oferta nie różni się niczym od dziesięciu konkurentów poza ceną, albo strona nie budzi zaufania na tyle, żeby ktoś zostawił na niej kilka tysięcy złotych. Zmiana platformy to najdroższy sposób nienaprawienia żadnego z tych problemów: kosztuje 15-50 tys. zł, zabiera 2-4 miesiące i przenosi ten sam brak ruchu oraz tę samą ofertę na nowy silnik.
Mówię to jako użytkownik, nie teoretyk. Prowadzę sklep meblowy w UK na Shopify od 2024 roku i w tym czasie MER wzrósł z 4,89 na 5,89. Równolegle audytuję sklepy na WooCommerce, PrestaShop i Shoperze i jeszcze nie widziałem przypadku, w którym wąskim gardłem sprzedaży okazał się silnik sklepu. Zawsze był to ruch, oferta albo zaufanie, najczęściej ruch.
Migracja to najdroższy sposób, żeby nie naprawić problemu, który nie siedzi w platformie.
Kiedy migracja ma sens, a kiedy jest ucieczką od problemu?
Migracja ma sens w trzech sytuacjach. Pierwsza: koszty utrzymania zjadają marżę, na przykład WooCommerce z kilkunastoma płatnymi wtyczkami i opieką programisty za 1-2 tys. zł miesięcznie, gdy sklep robi 30 tys. zł obrotu. Druga: twarda blokada techniczna w checkoucie, choćby brak rat albo płatności odroczonych, których nie da się dodać bez przebudowy. Trzecia: brak integracji z ERP, hurtownią albo kurierami, przez którą zespół przepisuje zamówienia ręcznie.
Migracja nie ma sensu, gdy jej uzasadnienie brzmi „bo nie ma sprzedaży”, „bo konkurencja ma Shopify” albo „bo sklep wygląda staro”. Wygląd to szablon za 300-1500 zł, nie nowa platforma. Rachunek jest brutalny: przeprowadzka kosztuje 15-50 tys. zł, trwa 2-4 miesiące, a przy okazji ryzykujesz pozycje w Google na źle zrobionych przekierowaniach. Naprawa karty produktu, zdjęć i oferty to zwykle 5-12 tys. zł i 3-4 tygodnie. Jeśli po migracji sklep dalej ma 300 sesji miesięcznie, sprzedaje dokładnie tyle samo, czyli prawie nic, tylko Ty jesteś biedniejszy o kilkadziesiąt tysięcy.
Nowy sklep, zero sprzedaży: pięć pytań, które stawiają diagnozę
Zanim wydasz złotówkę na cokolwiek, odpowiedz kolejno na pięć pytań. Kolejność ma znaczenie, bo każde kolejne pytanie ma sens dopiero wtedy, gdy poprzednie jest zaliczone.
- Masz ruch? Sprawdź w GA4 liczbę sesji za ostatnie 30 dni. Poniżej 500 sesji miesięcznie problem nie jest w sklepie, tylko w tym, że nikt do niego nie wchodzi. Ile kosztuje zbudowanie ruchu, policzyłem w tekście o koszcie reklamy sklepu.
- Skąd ten ruch? 2 000 sesji z TikToka przy koszyku 5 tys. zł to nie jest ruch, to statystyka. Licz osobno ruch z reklam, z Google i z social mediów. Jeśli ruch jest, a sprzedaży nie ma, przeczytaj dlaczego masz ruch, a nie masz sprzedaży.
- Co mówi karta produktu? Wejdź na swój bestseller jak klient: czy w 10 sekund widzisz cenę z dostawą, termin, wymiary, warunki zwrotu i zdjęcie, które pokazuje produkt w użyciu?
- Czy ktoś w ogóle szuka Twojego produktu? Planer słów kluczowych Google i wyszukiwarka Allegro to darmowy test popytu. Jeśli frazy produktowej nikt nie wpisuje, a na Allegro nikt podobnego produktu nie sprzedaje, sklep nie ma czego łapać.
- Jak wygląda cena na tle Allegro i konkurencji? Klient porównuje w drugiej karcie przeglądarki. Jak policzyć, co zostaje z ceny na Allegro i u Ciebie, pokazuję w rachunku prowizji Allegro vs własny sklep.
Do oceny wyników potrzebujesz punktu odniesienia. Konwersja to odsetek sesji zakończonych zakupem: 5 zamówień z 500 sesji daje 1%. Przy koszyku 5 tys. zł zdrowy zakres to 0,6-1,2%, nie 2-3% znane ze sklepów z tanimi produktami.
Shopify, WooCommerce czy PrestaShop: czym się różnią naprawdę?
Shopify daje najszybszy start i najmniej awarii, ale płacisz abonament od ok. 130 zł miesięcznie plus aplikacje, które przy rozbudowanym sklepie potrafią dobić do 500-1000 zł miesięcznie. WooCommerce jest darmowy i najbardziej elastyczny, ale to Ty odpowiadasz za hosting, aktualizacje i bezpieczeństwo, więc bez opieki technicznej sklep z czasem sam się psuje. PrestaShop i polski Shoper są popularne w Polsce i dobrze znane lokalnym agencjom, integratorom płatności i kurierom. Każda z tych platform obsłuży sklep do kilku milionów złotych obrotu rocznie bez zadyszki. Żadna z nich nie zrobi za Ciebie jednej rzeczy: nie przyprowadzi klienta i nie da mu powodu, żeby kupił u Ciebie, a nie na Allegro.
Minimum, żeby sklep mógł sprzedawać: lista kontrolna
Zanim uznasz, że sklep „nie działa”, sprawdź, czy w ogóle dostał szansę. To jest minimum, które musi być odhaczone niezależnie od platformy:
- Produkt z potwierdzonym popytem. Ludzie wpisują frazę w Google albo produkt sprzedaje się na Allegro. Bez popytu reszta listy nie ma znaczenia.
- Marża brutto minimum 35%. Poniżej tego progu reklama zjada cały zysk. Dlaczego akurat 35%, policzyłem w tekście o progu marży brutto.
- Własne zdjęcia, 5-8 na produkt. W tym co najmniej jedno w realnym wnętrzu i jedno z człowiekiem dla skali.
- Opinie, minimum 10 na start. Od pierwszych klientów, z Allegro, z Google. Sklep bez ani jednej opinii przy koszyku 5 tys. zł nie przekona nikogo.
- Dostawa i zwroty wprost na karcie produktu. Koszt, termin w dniach i warunki zwrotu, nie w regulaminie na osobnej podstronie.
- Pomiar: GA4 plus CAPI od pierwszego dnia. Bez tego nie odróżnisz braku ruchu od braku konwersji i każda decyzja będzie zgadywaniem.
- Budżet testowy 3-6 tys. zł na 60-90 dni. Tyle kosztuje odpowiedź, czy oferta łapie, zanim ocenisz cokolwiek innego.
Pełną listę pytań, którymi prześwietlam sklepy przed współpracą, znajdziesz w checkliście 12 pytań. A jeśli wolisz, żebym to ja przeszedł przez Twój sklep i wskazał, które z tych ogniw jest zerwane, zamów audyt sklepu internetowego. Wymiana platformy jest na samym końcu tej listy i prawie nigdy nie trzeba do niej dochodzić.
Najczęstsze pytania
Dlaczego mój sklep na Shopify nie sprzedaje?
Prawie na pewno nie przez Shopify. Sprawdź trzy rzeczy w tej kolejności: liczbę sesji w GA4 (poniżej 500 miesięcznie problemem jest ruch), kartę produktu (cena z dostawą, termin, zwroty, zdjęcia) i cenę na tle Allegro. W sklepach, które audytuję, przyczyną jest brak ruchu albo oferta bez wyróżnika, nie silnik sklepu.
Czy zmiana platformy zwiększy sprzedaż?
Nie, jeśli przyczyną jest brak ruchu, oferty albo zaufania, a tak jest prawie zawsze. Migracja kosztuje 15-50 tys. zł, trwa 2-4 miesiące i przenosi ten sam problem na nowy silnik. Ma sens tylko przy twardych blokadach: koszty utrzymania zjadające marżę, checkout bez rat, brak integracji z ERP albo hurtownią.
Ile ruchu potrzebuje sklep, żeby sprzedawać?
Minimum 500 sesji miesięcznie, żeby w ogóle zobaczyć, czy sklep konwertuje, i 2-5 tys. sesji, żeby sprzedaż była powtarzalna. Przy koszyku 5 tys. zł zdrowa konwersja to 0,6-1,2%, więc 2 000 sesji daje 12-24 zamówienia miesięcznie. Poniżej 500 sesji nie diagnozuj sklepu, tylko zbuduj ruch.
Czy WooCommerce jest gorszy od Shopify?
Nie, jest inny. Shopify to abonament i spokój: mniej awarii, szybszy start, wyższe koszty stałe przy rozbudowie. WooCommerce to elastyczność i brak abonamentu, ale sam odpowiadasz za hosting, aktualizacje i bezpieczeństwo, więc realnie płacisz za opiekę techniczną. Oba obsłużą sklep do kilku milionów złotych obrotu rocznie. Sprzedaż zależy od ruchu i oferty, nie od silnika.
Nowy sklep internetowy i brak sprzedaży: od czego zacząć?
Od pomiaru i ruchu, nie od przebudowy sklepu. Podepnij GA4 z CAPI, ustaw budżet testowy 3-6 tys. zł na 60-90 dni i kieruj reklamę na jeden produkt z potwierdzonym popytem. Po 30 dniach masz dane: jeśli jest ruch, a nie ma zamówień, naprawiaj kartę produktu i zaufanie. Bez danych każda zmiana jest zgadywaniem.
Masz sklep, który już sprzedaje, i chcesz, żeby ktoś rozliczał się z Tobą od wzrostu?
Aplikuj do programu5 miejsc na kwartał. Odpowiadamy w 48 godzin.