Strona główna · Blog · Pieniądze

Pieniądze · 22 czerwca 2026 · 6 min czytania

Ile kosztuje reklama sklepu internetowego? Stawki i budżety 2026

Nie ma jednego cennika, ale są widełki, które widzę co miesiąc na prowadzonych kontach. Zanim ustawisz budżet z sufitu, zobacz, z czego ten koszt naprawdę się składa.

Mateusz Kosobucki omawia budżety reklamowe sklepów internetowych
W skrócie
  • Sensowny start dla sklepu z wysokim koszykiem to 10-30 tys. zł miesięcznie łącznie na Google i Meta. Poniżej 5 tys. zł przy koszyku 5 tys. zł algorytmy nie mają z czego się uczyć.
  • Typowe stawki 2026 z prowadzonych kont: CPC Google Shopping w meblach 1,5-4 zł, frazy brandowe 0,3-1 zł, CPM na Meta 25-60 zł, w Q4 wyżej o 30-60%.
  • Koszt pozyskania zamówienia przy koszyku 3-8 tys. zł to zwykle 250-500 zł. Do tego obsługa: freelancer 1,5-3 tys. zł, agencja 3-8 tys. zł albo rozliczenie od wyniku.
  • Budżet licz od MER, nie z sufitu: budżet = przychód docelowy podzielony przez zdrowy MER. Przy celu 250 tys. zł i MER 5 wychodzi 50 tys. zł na media.

Ile kosztuje reklama sklepu internetowego w 2026 roku?

Sensowny start dla sklepu z wysokim koszykiem to 10-30 tys. zł miesięcznie łącznie na Google i Meta. Da się wydawać mniej, ale przy koszyku rzędu 5 tys. zł budżet poniżej 5 tys. zł miesięcznie zwykle nie ma sensu: przy koszcie pozyskania zamówienia około 400 zł to kilkanaście transakcji, a algorytmy Google i Meta potrzebują 30-50 konwersji miesięcznie, żeby nauczyć się, komu pokazywać reklamę. Wydajesz pieniądze, a system cały czas zgaduje.

Pełny koszt reklamy to nie tylko media. Składają się na niego cztery pozycje: budżet w Google, budżet w Meta, kreacje (sesja zdjęciowa, wideo, grafiki) i obsługa kont. Dla sklepu z przychodem 250 tys. zł miesięcznie realny układ wygląda tak jak poniżej: 43 tys. zł na media i około 5 tys. zł na wszystko dookoła.

5 tys.10 tys.15 tys.20 tys.25 tys.25 tys.media Google18 tys.media Meta2 tys.kreacje i sesja3 tys.obsługaMiesięczny koszt reklamy sklepu z przychodem 250 tys. zł, w zł
48 tys. zł łącznego kosztu przy 250 tys. zł przychodu, czyli MER 5,2. Przykład ilustracyjny oparty na prowadzonych kontach.

Jakie stawki płacisz w 2026: CPC, CPM i koszt zamówienia

Poniższe liczby to typowe zakresy z kont, które prowadzę w meblach i innych kategoriach z wysokim koszykiem. To nie jest cennik, tylko punkt odniesienia: jeśli Twoje stawki wypadają daleko poza tymi widełkami, pierwsze pytanie brzmi „dlaczego”.

  • CPC Google Shopping w meblach: 1,5-4 zł. Frazy ogólne typu „narożnik z funkcją spania” kosztują więcej niż zapytania o konkretne modele.
  • CPC na frazy brandowe: 0,3-1 zł. Najtańszy ruch na koncie, ale w dużej części są to klienci, którzy i tak by przyszli.
  • CPM na Meta: 25-60 zł. W czwartym kwartale stawki rosną o 30-60%, bo o tych samych odbiorców licytuje się cały rynek prezentowy. Jak przez to przejść bez przepłacania, opisuję w tekście o sezonowości Q4.
  • Koszt pozyskania zamówienia przy koszyku 3-8 tys. zł: 250-500 zł. To liczba, wokół której buduje się cały budżet.

Zwróć uwagę na proporcje. Przy koszyku 5 tys. zł i marży 45% zamówienie zostawia około 2,2 tys. zł marży, więc koszt pozyskania 400 zł to 18% marży. Ta sama stawka przy koszyku 500 zł oznaczałaby dopłacanie do każdej paczki.

Ile kosztuje obsługa: freelancer, agencja czy rozliczenie od wyniku?

Do mediów dochodzi koszt człowieka, który tymi pieniędzmi zarządza. Masz trzy modele i każdy ma inną strukturę motywacji.

  • Freelancer: 1,5-3 tys. zł miesięcznie. Dobry na start, przy budżecie do 15-20 tys. zł. Ryzyko: jedna osoba, jeden zakres kompetencji, zero zastępowalności.
  • Agencja: 3-8 tys. zł miesięcznie albo 10-15% budżetu mediowego. Uważaj na model procentowy: agencja rozliczana od wydatku zarabia więcej, kiedy Ty wydajesz więcej, niezależnie od wyniku.
  • Rozliczenie od wyniku: procent od przyrostu przychodu. Tak rozliczam program EcomElevator: baza z ostatnich 12 miesięcy i wynagrodzenie tylko od tego, co urośnie ponad nią, liczone po kasie. Cały wzór znajdziesz w otwartej matematyce rozliczenia.

Niezależnie od modelu zadaj jedno pytanie: „po jakiej liczbie ocenimy, czy to działa?”. Jeśli odpowiedź brzmi „po ROAS z panelu”, przeczytaj najpierw, dlaczego panel pokazuje 4,2, a kasa 3,4.

Jak policzyć własny budżet zamiast brać go z sufitu?

Wzór jest krótki: budżet = przychód docelowy podzielony przez zdrowy MER. MER to przychód sklepu podzielony przez łączny wydatek reklamowy, a „zdrowy” znaczy wyraźnie powyżej progu rentowności, czyli 1 przez marżę (definicje znajdziesz w słowniku pojęć). Chcesz robić 250 tys. zł miesięcznie i wiesz, że przy Twojej marży MER 5 oznacza zarabianie na reklamie? Budżet to 250 podzielone przez 5, czyli 50 tys. zł. Podstaw własne liczby w kalkulatorze MER.

Druga rzecz: koszt pozyskania zamówienia nie jest stały. Zmienia się z budżetem i układa w literę U. Za mały budżet daje za mało konwersji, żeby algorytm się uczył, więc płacisz drożej. Za duży nasyca Twoją grupę odbiorców i stawki znowu rosną. Środek tej krzywej to Twoje pole pracy.

300 zł400 zł500 zł600 zł550 zł380 zł300 zł340 zł3 tys.15 tys.40 tys.80 tys.budżet mediowy miesięcznie (zł)Koszt pozyskania zamówienia przy koszyku 3-8 tys. zł
Najniższy koszt zamówienia wypada w środku skali, około 300 zł przy 40 tys. zł budżetu. Za mały budżet nie karmi algorytmów, za duży nasyca rynek. Przykład ilustracyjny.

Trzy błędy, które podnoszą koszt reklamy sklepu

  • Budżet z sufitu. „Wydamy 10 tys. zł i zobaczymy” to nie plan, tylko loteria. Bez celu przychodowego i progu MER nie wiesz nawet, czy wynik, który dostałeś, jest dobry.
  • Ocena po ROAS z panelu. Panele przypisują sobie sprzedaż, która i tak by się wydarzyła, i liczą tę samą transakcję podwójnie. W prowadzonym sklepie meblowym w UK przejście z ROAS na MER dało budżet niższy o 16% i zysk wyższy o ponad 100 tys. funtów.
  • Cięcie po tygodniu. Przy koszyku 3-8 tys. zł klient decyduje 2-6 tygodni. Kampania wyłączona po siedmiu dniach „bo nie sprzedaje” została rozliczona, zanim pierwszy klient zdążył wrócić.

Koszt reklamy nie jest kwotą, którą się „ma”, tylko wynikiem rachunku: marża, koszt zamówienia, cel przychodowy. Jak ten rachunek wygląda w praktyce sklepu z wysokim koszykiem, pokazuję krok po kroku w tekście o skalowaniu sklepu meblowego online.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje reklama sklepu internetowego miesięcznie?

Dla sklepu z wysokim koszykiem sensowny start to 10-30 tys. zł miesięcznie na media w Google i Meta łącznie, plus 2-5 tys. zł na kreacje i obsługę. Sklep z niskim koszykiem może testować od 3-5 tys. zł. Poniżej 5 tys. zł przy koszyku 5 tys. zł algorytmy nie zbierają dość konwersji, żeby się uczyć.

Jaki budżet na start Google Ads dla sklepu?

Taki, żeby kampania zbierała około 30 konwersji miesięcznie. Przy koszcie zamówienia 250-500 zł w wysokim koszyku oznacza to 8-15 tys. zł miesięcznie na sam Google. Zacznij od Shopping i fraz brandowych, a Performance Max włączaj dopiero na wyselekcjonowanym katalogu z wykluczeniami.

Ile kosztuje obsługa reklam przez agencję?

Typowo 3-8 tys. zł miesięcznie albo 10-15% budżetu mediowego, freelancer to 1,5-3 tys. zł. Trzeci model to rozliczenie od wyniku, czyli procent od przyrostu przychodu ponad ustaloną bazę. Ważniejsze od stawki jest to, po jakiej liczbie rozliczasz efekt: po MER z kasy, nie po ROAS z panelu.

Czy 2 tys. zł miesięcznie wystarczy na reklamę sklepu internetowego?

Przy koszyku do kilkuset złotych tak, na pierwsze testy. Przy koszyku kilku tysięcy złotych to za mało: 2 tys. zł kupuje kilka zamówień, a algorytm potrzebuje dziesiątek konwersji miesięcznie. Sklep meblowy, który prowadziłem, startował z 2 tys. zł miesięcznie, ale zysk zbudował dopiero na budżetach wielokrotnie wyższych.

Masz sklep, który już sprzedaje, i chcesz, żeby ktoś rozliczał się z Tobą od wzrostu?

Aplikuj do programu

5 miejsc na kwartał. Odpowiadamy w 48 godzin.