Strona główna · Blog · Pomiar

Pomiar · 25 września 2026 · 9 min czytania

GA4 w sklepie internetowym: 7 błędów, przez które nie wiesz, co sprzedaje

GA4 w Twoim sklepie coś pokazuje. Pytanie, czy to, co pokazuje, jest prawdą. Siedem błędów, które sprawiają, że decyzje o reklamie podejmujesz na złych liczbach.

GA4 w sklepie internetowym: siedem błędów konfiguracji
W skrócie
  • Siedem błędów GA4, które najczęściej widzimy w sklepach: zakup liczony zero albo dwa razy, kwota bez waluty albo liczona raz brutto, raz netto, bramka płatności przejmująca źródło, źle ustawiony tryb zgody, brak zdarzeń lejka, dane trzymane tylko 2 miesiące, telefon i ruch wewnętrzny poza pomiarem.
  • Test w 30 minut: porównaj liczbę zamówień w panelu sklepu z liczbą zakupów w GA4 za ostatnie 30 dni. Różnica ponad 20% oznacza, że któryś z tych błędów jest u Ciebie.
  • Zły pomiar kosztuje podwójnie: podejmujesz złe decyzje o budżecie, a automatyczne strategie Google i Meta uczą się na złych sygnałach.
  • W sklepie meblowym w UK, ok. 12,5 mln zł rocznie, 34% sprzedaży szło przez telefon i salon, poza GA4. Po oparciu decyzji o kasie budżet spadł o 16%, zysk po reklamie wzrósł o około 540 tys. zł.

Czy Twoje GA4 mówi prawdę? Test w 5 minut

GA4 w sklepie internetowym mówi prawdę wtedy, gdy liczba zakupów w GA4 różni się od liczby zamówień w panelu sklepu o mniej niż 20% i gdy każde źródło ruchu ma przypisaną sprzedaż. Jeśli różnica jest większa albo w raporcie pozyskania widzisz jako źródło sprzedaży bramkę płatności, pomiar jest zepsuty i decyzje o reklamie podejmujesz na złych liczbach.

Test zajmuje pięć minut. W GA4 otwórz Raporty, Generowanie przychodu, Zakupy e-commerce i zanotuj liczbę transakcji za ostatnie 30 dni. W panelu sklepu policz opłacone zamówienia za te same dni. Część różnicy jest normalna: GA4 nie widzi osób, które odrzuciły cookies albo blokują skrypty. Ale gdy różnica przekracza 20%, albo gdy GA4 pokazuje więcej zakupów niż sklep, któryś z siedmiu błędów poniżej jest u Ciebie. Opisujemy je w kolejności, w jakiej najczęściej je znajdujemy w sklepach z Wrocławia i całej Polski.

Błąd 1: zakup liczony zero albo dwa razy

Zdarzenie purchase to sygnał wysyłany do GA4 w momencie złożenia zamówienia, razem z numerem transakcji i kwotą. Jeśli go nie ma, GA4 nie wie o żadnej sprzedaży. Jeśli wysyła się dwa razy, bo na stronie podziękowania działa jednocześnie wtyczka sklepu i skrypt z Menedżera tagów, każda sprzedaż liczy się podwójnie. Podobnie, gdy klient odświeża stronę podziękowania albo wraca do niej z maila.

Jak sprawdzić: w Eksploracji ustaw wymiar „Identyfikator transakcji” i metrykę „Zakupy”. Jeśli przy jednym numerze zamówienia widzisz 2 albo więcej, masz duplikaty. Rozwiązanie: jedno źródło zdarzenia purchase i zawsze przekazywany unikalny transaction_id, po którym GA4 odrzuca powtórki.

Błąd 2: kwota zakupu bez waluty albo liczona raz tak, raz inaczej

Zdarzenie zakupu bez parametru currency albo z kwotą jako tekstem zamiast liczby daje w GA4 przychód równy zero, mimo że transakcje są widoczne. Częsty jest też bałagan w definicji kwoty: raz brutto z wysyłką, raz netto bez wysyłki, zależnie od metody płatności albo od tego, kto ostatnio grzebał we wtyczce. Wtedy przychód w GA4 nie zgadza się z niczym i nikt nie wie dlaczego.

Jak naprawić: ustal jedną definicję, na przykład wartość brutto zamówienia bez kosztu dostawy, i trzymaj ją w GA4, Google Ads i Meta. Ta sama definicja musi trafić do raportu dla właściciela, inaczej każde spotkanie zaczyna się od kłótni o to, która liczba jest prawdziwa.

Błąd 3: bramka płatności przejmuje źródło sprzedaży

Klient przychodzi z reklamy Google, płaci przez PayU, Przelewy24, Tpay albo PayPal i wraca na stronę podziękowania. Jeśli adres bramki nie jest wykluczony, GA4 uznaje ten powrót za nową wizytę z odesłania i przypisuje sprzedaż bramce płatności, a nie reklamie. W raporcie pozyskania widzisz wtedy, że „najlepszym kanałem” jest secure.payu.com, a kampanie wyglądają na nierentowne.

Jak sprawdzić: Raporty, Pozyskanie, Pozyskiwanie ruchu, wymiar „Sesja: źródło/medium”. Jeśli wśród źródeł z przychodem są domeny bramek płatności, wpisz je w Administracji, w ustawieniach strumienia danych, na liście niechcianych odesłań. To pięć minut pracy, a zmienia obraz wszystkich kampanii.

Błąd 4: tryb zgody ustawiony na skróty

Baner cookies to nie tylko wymóg prawny, to też przełącznik, od którego zależy, co widzą Google i Meta. Dwa skrajne błędy: skrypty ładują się przed zgodą, co jest ryzykiem prawnym, albo po odmowie nie wysyłają niczego, a Consent Mode nie jest skonfigurowany, więc Google nie może modelować brakujących konwersji. W drugim przypadku GA4 i Google Ads widzą tylko część klientów, a automatyczne strategie stawek uczą się na zaniżonych danych.

Jak sprawdzić: otwórz sklep w oknie prywatnym, odrzuć cookies i w narzędziu Tag Assistant zobacz, czy tagi Google wysyłają sygnały zgody. W Google Ads, w podsumowaniu konwersji, sprawdź status trybu zgody. Jeśli nie wiesz, co tam powinno być, to dokładnie ten punkt, od którego zaczynamy audyt pomiaru.

Błąd 5: brak zdarzeń lejka

Sam zakup to za mało, żeby wiedzieć, gdzie uciekają klienci. GA4 potrzebuje jeszcze czterech zdarzeń e-commerce: view_item (obejrzenie produktu), add_to_cart (dodanie do koszyka), begin_checkout (start płatności) i add_payment_info albo add_shipping_info. Bez nich widzisz tylko, ile osób weszło i ile kupiło, a wszystko pomiędzy jest czarną skrzynką.

Większość wtyczek do Shopify, WooCommerce, Shopera czy IdoSell wysyła te zdarzenia, ale często bez danych produktu (items), więc nie wiesz, które produkty odpadają w koszyku. Jak czytać lejek z tych zdarzeń i co robić z największym spadkiem, pokazujemy w artykule sklep internetowy nie sprzedaje: gdzie uciekają klienci.

Błąd 6: dane trzymane tylko 2 miesiące

Domyślnie GA4 trzyma szczegółowe dane o zdarzeniach, z których korzystają Eksploracje, tylko przez 2 miesiące. Standardowe raporty działają dłużej, ale gdy w listopadzie chcesz porównać lejek z tym samym okresem rok wcześniej albo sprawdzić, co się stało po zmianie cennika w sierpniu, Eksploracja pokaże pustkę. Ustawienie zmienisz w minutę: Administracja, Zbieranie i modyfikowanie danych, Przechowywanie danych, 14 miesięcy.

To ustawienie nie działa wstecz. Dane, które już wygasły, nie wrócą, więc im szybciej zmienisz, tym lepiej. W sklepach, które przejmujemy, to jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdzamy, bo bez historii nie da się uczciwie wyznaczyć punktu odniesienia dla wzrostu.

GA4: jak długo trzymane są szczegółowe dane do Eksploracji024681012142 mies.ustawienie domyślne14 mies.po zmianie w Administracji
Jedno kliknięcie w Administracji wydłuża historię do Eksploracji z 2 do 14 miesięcy. Wstecz nie działa, więc zmień to dziś.

Błąd 7: telefon, salon i ruch wewnętrzny poza pomiarem

Ostatni błąd jest najdroższy, bo nie widać go w żadnym raporcie. Jeśli część klientów zamawia przez telefon albo przyjeżdża do salonu po obejrzeniu produktu online, GA4 tej sprzedaży nie zapisze. W sklepie meblowym w Wielkiej Brytanii, ok. 12,5 mln zł rocznie, który prowadzimy od 2024 roku, było to 34% sprzedaży. Raporty zaniżały wynik reklamy o jedną trzecią. Jak dopisać te zamówienia do źródła, z którego przyszedł klient, opisaliśmy w tekście o mierzeniu sprzedaży z telefonu i salonu.

Odwrotny problem to ruch, który nie jest klientem: Ty, Twoi pracownicy, agencja i testowe zamówienia. Bez filtra ruchu wewnętrznego zawyżają sesje i zaniżają konwersję. Filtr ustawisz w Administracji, w ustawieniach strumienia danych, definiując adresy IP biura i magazynu.

Kanał domknięcia zamówienia, sklep meblowy UK, 2024-20260%20%40%60%80%strona www66%telefon i salon34%
34% sprzedaży poza stroną to 34% sprzedaży, której GA4 nie widzi. Bez dopisania tych zamówień każdy raport zaniża wynik reklamy o jedną trzecią.

Ile tracisz na reklamie przez zły pomiar

Zepsute GA4 kosztuje dwa razy. Pierwszy raz, gdy na podstawie złych liczb wyłączasz kampanie, które sprzedawały, albo dokładasz budżet tam, gdzie sprzedaż tylko się dopisuje. Drugi raz, gdy automatyczne strategie stawek w Google Ads i Meta uczą się na złych sygnałach: optymalizują pod podwójnie liczone zakupy albo nie widzą jednej trzeciej sprzedaży, więc szukają niewłaściwych klientów.

Dlatego w programie EcomElevator decyzje o budżecie opieramy na MER, czyli całym przychodzie sklepu podzielonym przez cały budżet reklamowy, liczonym z zamówień i faktur. W sklepie meblowym w UK takie podejście dało w drugim roku budżet niższy o 16%, MER wyższy z 4,89 na 5,89 i zysk po reklamie wyższy o około 540 tys. zł. Całą historię opisaliśmy w case study, a różnicę między MER i ROAS w tekście MER vs ROAS.

Sprawdzenie w 30 minut i pomoc na Dolnym Śląsku

Wszystkie siedem punktów sprawdzisz sam z checklistą audyt pomiaru w 30 minut: 15 punktów, gdzie kliknąć i jak wygląda dobry wynik. Szybszy start to Skan EcomElevator: wklejasz adres sklepu, a Skan w około 30 sekund sprawdza z zewnątrz, czy w kodzie strony są tagi Google i Meta i czy sklep w ogóle może wysłać im sygnał o sprzedaży.

Jeśli wolisz, żeby zrobił to ktoś za Ciebie: Mateusz Kosobucki i zespół Elevation Group z Wrocławia wdrażają i naprawiają analitykę GA4 oraz pomiar konwersji w sklepach internetowych z Wrocławia i całego województwa dolnośląskiego, a potem na tych danych prowadzą reklamy Google i Meta. Zarezerwuj 30 minut rozmowy, pokażemy na Twoich liczbach, które z siedmiu błędów masz i ile Cię kosztują. Więcej o pracy lokalnej: e-commerce Wrocław, Dolny Śląsk i audyt sklepu internetowego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego GA4 pokazuje mniej zamówień niż mój sklep?

Część różnicy jest normalna, bo GA4 nie widzi osób, które odrzuciły cookies albo blokują skrypty. Różnica ponad 20% zwykle oznacza błąd: brak zdarzenia purchase przy części metod płatności, źle ustawiony tryb zgody albo sprzedaż przez telefon i w salonie, której GA4 z definicji nie zapisze. Porównaj liczby za 30 dni i sprawdź siedem punktów z tego artykułu.

Dlaczego w GA4 źródłem sprzedaży jest PayU albo Przelewy24?

Bo domena bramki płatności nie jest wykluczona. Klient wraca z bramki na stronę podziękowania, a GA4 traktuje to jako nową wizytę z odesłania i przypisuje jej sprzedaż. Wpisz domeny bramek w Administracji, w ustawieniach strumienia danych, na liście niechcianych odesłań. Od tej chwili sprzedaż trafi do reklamy albo kanału, z którego klient naprawdę przyszedł.

Jak długo GA4 przechowuje dane i czy warto to zmienić?

Domyślnie szczegółowe dane do Eksploracji GA4 trzyma 2 miesiące. Warto od razu zmienić to na 14 miesięcy w Administracji, w sekcji Przechowywanie danych, bo bez tego nie porównasz lejka rok do roku. Zmiana nie działa wstecz, więc dane, które już wygasły, nie wrócą.

Kto we Wrocławiu wdroży i naprawi GA4 w sklepie internetowym?

Mateusz Kosobucki i agencja Elevation Group z Wrocławia wdrażają i naprawiają GA4, tryb zgody i pomiar konwersji w sklepach internetowych z Wrocławia i całego Dolnego Śląska, a potem prowadzą na tych danych reklamy Google i Meta. Zacznij od darmowego Skanu na mateuszkosobucki.pl/ecomelevator albo od bezpłatnej 30-minutowej rozmowy na mateuszkosobucki.pl/rezerwacja.

Czy przy dobrze ustawionym GA4 mogę rozliczać reklamę po ROAS z panelu?

Nie w całości. Nawet idealne GA4 nie widzi sprzedaży telefonicznej i osób bez zgody na cookies, a panele Meta i Google przypisują sobie część tej samej sprzedaży. Do porównywania kampanii w jednym panelu ROAS jest dobry. Do decyzji, czy cały budżet reklamowy się zwraca, użyj MER: całego przychodu sklepu podzielonego przez cały budżet reklamowy.

Masz sklep, który już sprzedaje, i chcesz, żeby ktoś rozliczał się z Tobą od wzrostu?

Aplikuj do programu

5 miejsc na kwartał. Odpowiadamy w 48 godzin.

Zacznij tu

Płacisz za reklamę więcej niż rok temu, a sprzedajesz z niej tyle samo?

Wklej adres sklepu. W 30 sekund zobaczysz pierwsze miejsce, gdzie ucieka budżet reklamowy, w złotówkach. Bez logowania, bez dostępów, za darmo. Zbudowałem to z tego, co przez dwa lata robiłem ręcznie na koncie sklepu za 12,5 mln zł rocznie.

Jak działa program rozliczany tylko od przyrostu: mateuszkosobucki.pl/ecomelevator